*Ta notka powstaje w wyniku nadmiaru czasu w pracy. Niemozliwe? A jednak.
**Francuski komputer = brak polskich literek. Przepraszam.
Dzien dobry wszystkim !
Jak pewnie zauwazyliscie ten blog sluzy mi do "gorzkich zalow" albo do opowiadania anegdotek z zycia francuskiej szkoly.
Tym razem: gorzkie zale.
Moj roczny staz zakonczylam sukcesem i zostalam nauczycielem "z tytulem".
Nie bede zaglebiac sie w szczegoly czasem i dla mnie nie do konca zrozumiale (tak, system francuskiej edukacji narodowej ma w sobie tyle udziwnien, ze chyba nawet sama Minister nie wie o co chodzi...), ALE :
1. w tym roku nie zostala mi przydzielona zadna klasa, ani nawet (poki co) szkola.
2. zostalam nominowana na stanowisko "nauczyciel - zastepca" - i tu zaczyna sie moja historia...
Funkcja nauczyciela-zastepcy jest zastepowanie nieobecnych nauczycieli na terenie CALEGO DEPARTAMENTU. To znaczy, ze we wtorek wieczorem moge sie dowiedziec, ze w srode rano mam byc w miejscu X w szkole Y w klasie Z. Niestety, moga mnie wyslac do kazdej klasy (od maluchow poprzez 6 klase podstawowki, a na klasach specjalnych konczac). Moga tez zadzwonic rano, ze za 30 min zaczynam lekcje w XYZ (wiadomo, nikt choroby nie planuje i ciezko przewidziec takie zastepstwo...).
Poki co, jestem 'bezrobotna' - siedze w jednej ze szkol (do ktorej dojazd zajmuje mi okolo 2h) w pokoju nauczycielskim i nie robie NIC. Znaczy, hmmm pisze do Was.
Ta sytuacja trwa od poczatku roku. Dla mnie do absurd i bylo nie bylo - meczace zajecie, bo 'nicnierobienie' wcale nie jest takie fajne...
Moglabym opisac wiecej systemowych wpadek, ale nie chce Was zanudzac, a tym, ktorzy doczytali do konca bardzo dziekuje :)
Pozdrawiam,
'bezrobotna' (w cudzyslowie, bo mimi wszystko placa mi !) Maîtresse
Aniu zacznij pisać wiersze, robić na drutach, koloruj... :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPolskie absurdy jednak nie takie straszne... :P a tak na poważnie, to sa jakieś kpiny. Rzucając przykładem, mieszkasz w Melun, a za chwilę mogą Cię wysłać na lekcję do dzieciaków z Egreville (77)? No bez jaj...
OdpowiedzUsuńMimo wszystko życzę Ci cierpliwości i wytrwałości, może to rzeczywiście "złe miłego początki" ;) Bisous !
Courage ! Bisous :)
OdpowiedzUsuń